Za wyjątkiem pacjentek z wysokim czołem, linia cięcia przebiega zazwyczaj głęboko we włosach przez szczyt głowy, dochodząc po obu stronach do górnych biegunów uszu lub w razie potrzeby nieco niżej. U pacjentek z wysokim czołem skóra nacinana jest jak już wspomniano wzdłuż linii brzegowej włosów. Po odpreparowaniu skóry na czole w celu osłabienia czynności mięśni marszczących czoło i okolicę między brwiową zostają one nacięte lub nawet częściowo usunięte, co zdaniem wielu chirurgów jest niezbędne dla uzyskania trwałego efektu zabiegu. Po zakończeniu tego etapu operacji skóra na czole zostanie naciągnięta do góry, jej nadmiar wycięty a brzegi zeszyte za pomocą szwów lub klamerek (rys. 3).
|
Rys. 3
|
W przypadku metody endoskopowej poprzez kilka niewielkich cięć we włosach wprowadzane są pod skórę czoła specjalne narzędzia. Za ich pomocą osłabiane są wspomniane wyżej mięśnie oraz zakładane szwy mocujące tkanki miękkie do kości. Uzyskuje się dzięki temu rozprostowanie i naciągnięcie skóry czoła oraz uniesienie brwi. Niewielki nadmiar skóry w linii cięć jest zazwyczaj plikowany (marszczony). Plisy te ulegają obkurczeniu i spłaszczeniu w ciągu kilku tygodni po operacji. Podstawowymi zaletami takiego postępowania jest możliwość uniknięcia długiej i niekiedy widocznej blizny oraz zaburzeń czucia na czubku głowy jakie mają miejsce po klasycznej operacji. Wadą jest niemożność usunięcia dużego nadmiaru skóry jaki zazwyczaj istnieje u starszych osób. Dlatego też metoda ta znajduje zastosowanie przede wszystkim u młodszych pacjentek z nisko położonymi brwiami i niewielkim nadmiarem skóry.