Wirus zapalenia wątroby typu C (określany dawniej jako non-A, non-B) jest mikrobem, którego genom składa się z pojedynczej nici RNA. Białka otoczkowe tego wirusa wykazują wyjątkową zmienność, co powoduje nie tylko, że wymyka się on układowi odpornościowemu organizmu ale również uniemożliwia, jak na razie, stworzenie przeciwko niemu szczepionki. Przypomnijmy, że przeciwko wirusom zapalenia wątroby typu A i B już od dawna istnieją skuteczne, bezpieczne i powszechnie dostępne szczepionki. Wspominana powyżej zdolność wirusa do szybkiej mutacji, której wynikiem jest duża zmienność białek otoczkowych, a więc tych, które stanowią element rozpoznawczy dla układu odpornościowego powoduje, że u 85% zainfekowanych osób wirus nie ulega eliminacji i pozostaje na zawsze w organizmie powodując przewlekłe zapalenie wątroby. Infekcja wirusem zapalenia wątroby typu C ma wieloletni, podstępny, pozornie bezobjawowy przebieg i jest główną przyczyną transplantacji wątroby. Hepatitis C jest więc, z uwagi na zjadliwość wirusa, podstępny przebieg infekcji i brak szczepionki jednym z największych zagrożeń epidemiologicznych współczesnego świata.
Ocenia się, że na całym świecie średnio około 2% populacji jest zarażona wirusem hepatitis C. Nawet w wysokorozwiniętych krajach tylko 25 do 30% z tych osób zostanie zdiagnozowana i poddana leczeniu zanim choroba osiągnie zaawansowane stadium. Według danych epidemiologicznych w niektórych rejonach świata (np. w Egipcie) odsetek nosicieli w populacji może sięgać 10-30% !!! Za czynniki ryzyka sprzyjające zakażeniu uważa się: dożylne przyjmowanie substancji uzależniających, stosunki seksualne z licznymi partnerami, niski status ekonomiczny oraz słabe wykształcenie. Biorąc pod uwagę powszechność sprzętu jednorazowego w medycynie, skuteczność nowoczesnych metod sterylizacji jak również to, że od lat 90-tych istnieją testy diagnostyczne wykrywające wirusa zakażenia wątroby typu C, ryzyko zakażenia tym wirusem w związku z procedurami medycznymi jest wyjątkowo niskie. Na przykład ocenia się, że w USA ryzyko zakażenia w wyniku transfuzji krwi wynosi 0.001% (jeden przypadek na 100 000 transfuzji). Ryzyko związane z operacją czy tym bardziej zastrzykiem jest jeszcze wielokrotnie niższe. W cywilizowanych krajach (do których pod względem opieki medycznej z całą pewnością zalicza się Polska) ponad 90% wszystkich zakażeń wirusem zapalenia wątroby typu C powstaje jako efekt: stosunków płciowych, tatuaży, piercingu zabiegów kosmetycznych i stomatologicznych!!!
Główne czynniki mające wpływ na rozwój zakażenia to: sposób zakażenia i zjadliwość wirusa, odporność organizmu oraz czynniki środowiskowe.
Niedożywienie, niższy status społeczny, gorsze wykształcenie, większa liczba partnerów seksualnych (zakażenie przenosi się drogą płciową!), dożylne przyjmowanie niedozwolonych substancji (narkotyki, anaboliki) oraz poddawanie się zabiegom tatuażu w znacznym stopniu zwiększają ryzyko zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C. Niższy status społeczny oraz gorsze wykształcenie przyczyniają się do zwiększenia ryzyka zapewne w sposób pośredni, z jednej strony poprzez częstszy kontakt z wirusem, a z drugiej wskutek niedostatecznego unikania zakażenia i zapobiegania jego wystąpieniu (niska higiena osobista, niestosowanie prezerwatyw, brak świadomości zagrożenia, itp.). Warto również podkreślić, że większość urządzeń do wykonywania tatuaży nie daje się wysterylizować zgodnie z przyjętymi w medycynie normami!!!
Okres wylęgania zapalenia wątroby typu C waha się od 2 tygodni do 6 miesięcy. 60 do 70% procent zakażonych osób nie ma żadnych objawów choroby w jej początkowej, ostrej fazie! W większości przypadków do rozpoznania dochodzi przypadkowo w trakcie badań okresowych albo w zaawansowanym, pełnoobjawowym stadium choroby, kiedy na leczenie jest już właściwie za późno.
Leczenie i monitorowanie postępu choroby jest trudne i powinno być prowadzone przez specjalistyczne ośrodki. W chwili obecnej najbardziej obiecującymi sposobami terapii jest stosowanie interferonu lub interferonu w połączeniu z lekami hamującymi namnażanie wirusa (ribaviryna). Należy podkreślić że nawet skojarzona terapia u osób z przewlekłym zapaleniem wątroby przynosi sukces tylko w około 50-60% przypadków. W zaawansowanym stadium choroby, kiedy dojdzie do zniszczenia wątroby, jedynym rozwiązaniem jest transplantacja.
W chwili obecnej badania przesiewowe w kierunku WZW C u osób z normalnym poziomem aminotransferaz (rodzaj enzymów wątrobowych) we krwi nie są zalecane jako standard. Biorąc jednak pod uwagę wspomniane powyżej uwarunkowania, a w szczególności to, że przebieg zakażenia jest najczęściej bezobjawowy, jak również to, że leczenie we wcześniejszym stadium choroby daje lepsze rokowanie, sensowne wydaje się zlecanie badań na nosicielstwo wirusa WZW C, przed każdym zabiegiem chirurgicznym. Płyną z tego trojakiego rodzaju korzyści. Dla pacjenta - wcześniejsze wykrycie choroby - możliwość podjęcia leczenia - lepsze rokowanie. Dla personelu medycznego - świadomość zagrożenia - podjęcie dodatkowych środków ostrożności - niższe ryzyko zakażenia. Dla następnych pacjentów - fakt operowania zakażonego pacjenta narzuca odpowiedni protokół postępowania z salą operacyjną, narzędziami i wszystkimi miejscami z którymi taki pacjent miał kontakt, co zmniejsza znacząco ryzyko zakażenia u innych pacjentów.