![]()
![]()
Prawo Gumpersona (blisko spokrewnione z prawem Murphy'ego) mówi, że prawdopodobieństwo każdego zdarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do naszych życzeń. Nawet jeśli potraktujemy je z przymrużeniem oka, to należy sobie zdawać sprawę, że pomimo najlepszych chęci ze strony lekarza, mimo jego najlepszych nawet umiejętności i największego doświadczenia oraz pomimo pobożnych życzeń ze strony pacjenta może się zdarzyć, że blizna będzie zła. Nie można tego traktować w kategoriach winy, czy braku umiejętności lub błędu ze strony lekarza. Ostateczny wygląd blizny zależy bowiem od bardzo wielu czynników i jest w pewnej mierze niewiadomą. Na przebieg procesu gojenia wpływają takie czynniki jak: rodzaj skóry, wiek, lokalizacja rany, obecność bakterii w ranie, niedobory mikroelementów i witamin, cukrzyca, stosowanie sterydów i innych leków, palenie papierosów i wiele, wiele innych. Jednymi z najważniejszych i stosunkowo słabo poznanych są wpływy genetyczne objawiające się jako tendencja do nieprawidłowego, wybujałego tworzenia się blizn u niektórych ludzi. Istnieją dwie główne formy nieprawidłowych blizn: przerośnięte blizny (hypetrophic scars) i bliznowce (keloidy).Przerośnięte blizny są zazwyczaj grube (wyrastają ponad powierzchnię skóry), zaczerwienione i swędzące lub nawet bolesne. W odróżnieniu od bliznowców pozostają one zawsze w pierwotnych granicach rany. Przerost blizny zaczyna się zazwyczaj pomiędzy 6 a 8 tygodniem od uszkodzenia (przecięcia) skóry i może trwać nawet do 6 miesięcy (faza proliferacyjna). W miarę przerastania blizny, może ona powodować przykurcz, jeżeli przebiega ponad stawem lub jest zlokalizowana wzdłuż długiej osi kończyny. Faza dojrzewania takiej blizny może trwać nawet do 2 lat. Część przerośniętych blizn ulega w trakcie tego okresu samoistnej regresji, nawet bez jakiejkolwiek interwencji. Bliznowce, podobnie jak przerośnięte blizny, są również grube, zaczerwienione i swędzące. Ich cechą charakterystyczną jest to, iż swymi rozmiarami przekraczają zawsze (niekiedy nawet bardzo znacznie) pierwotne granice rany. Keloidy tylko sporadycznie ulegają samoistnej regresji, wykazują duże tendencje do nawrotu po wycięciu i nie powodują przykurczów. Najważniejsze różnice pomiędzy bliznowcami a przerośniętymi bliznami przedstawia poniższa tabelka.
Cecha charakterystyczna | Bliznowce | Przerośnięte blizny | ||
| Granice | Przekraczają granice pierwotnej rany | Pozostają w granicach pierwotnej rany | ||
| Początek | Nawet do kilku miesięcy od urazu | Do kilku tygodni od urazu | ||
| Przykurcze | Nie występują | Występują | ||
| Samoistne ustępowanie | Sporadyczne | Bardzo częste | ||
| Rozległość blizny | Niewspółmierna do urazu | Zależna od głębokości i rozległości rany | ||
| Odpowiedź na leczenie chirurgiczne | Zła, często pogorszenie | Dobra zwłaszcza w połączeniu z innymi metodami | ||
Pomimo tych różnic obydwa rodzaje blizn mogą powodować znaczne zniekształcenia, a ich leczenie stanowi nie lada problem. Częstość występowania przerośniętych blizn i bliznowców wśród populacji (innymi słowy ryzyko ich powstania) jest oceniania na 4.5 do 16%. Najczęściej przerośnięte blizny i bliznowce występują wśród rasy czarnej i latynoskiej a najrzadziej u rasy białej (kaukazkiej). Przyjmuje się, że ryzyko ich wystąpienia u rasy białej jest od 3.5 do 15 razy mniejsze niż u rasy czarnej. Bliznowce i przerośnięte blizny mogą wystąpić w każdym wieku najczęstsze są jednak u ludzi pomiędzy 10 a 30 rokiem życia, niezwykle rzadko zaś występują po 60 roku życia. Keloidy występują częściej u pacjentów z wywiadem rodzinnym w tym kierunku jakkolwiek nie udało się wyodrębnić żadnych specyficznych genów odpowiedzialnych za ten fakt. Nowsze badania sugerują typ dziedziczenia autosomalny, dominujący z niepełną penetracją i zróżnicowaną ekspresją. W praktyce oznacza to, że osoby u których tego typu blizny występują wśród bliskiej rodziny muszą się liczyć z większym niż statystyczne ryzykiem ich powstania u siebie. Nie jest to jednak nigdy ryzyko 100%. Można się również spodziewać innego nasilenia wady np. jeżeli któreś z rodziców ma tendencje do bliznowców u dzieci może to być tylko tendencja do przerostu blizn i na odwrót. Nie stwierdzono natomiast żadnej predyspozycji do występowania bliznowców i przerośniętych blizn związanej z płcią - są one równie częste u kobiet jak i mężczyzn. Wielu lekarzy mających na co dzień do czynienia z opisywanym problemem uważa, że ryzyko powstawania bliznowców jest większe w wieku pokwitania i w ciąży, co sugeruje pewne wpływy hormonalne. Obydwie formy spaczonego gojenia ran najczęściej dotyczą takich okolic jak szyja, mostek, klatka piersiowa, plecy, okolice stawów oraz płatki uszu. Co ciekawe zmiany te prawie nigdy nie pojawiają się na powiekach, dłoniach, stopach i genitaliach. Tytułem podsumowania dwa kolejne praktyczne wnioski. Po pierwsze - pewnych rzeczy nie da się przewidzieć. Każda odpowiednio głęboka i rozległa rana będąca wynikiem wypadku wymaga konsultacji lekarskiej gdyż nie wiadomo na pewno jak się będzie goić. Osoby z predyspozycjami do złego gojenia (rodzinnymi lub wynikającymi z niektórych chorób czy stosowania pewnych leków) powinny konsultować z lekarzem nawet stosunkowo błahe zranienia. Stosując odpowiednie metody leczenia w odpowiednim czasie (patrz następny punkt) można zapobiec niekorzystnym konsekwencjom. Po drugie - pewne rzeczy można przewidzieć. Decydując się na planowy zabieg na przykład operację kosmetyczną czy tylko przekłucie uszu zawsze trzeba wziąć pod uwagę możliwość powstania widocznej blizny (niekoniecznie bliznowca - jak już wspomniano należą one do rzadkości). W związku z powyższym należy odpowiedzieć sobie na pytanie - czy na pewno naszym zdaniem potencjalne korzyści płynące z zabiegu przeważają nad ryzykiem z nim związanym i czy na pewno właśnie teraz jest odpowiedni moment? Czy nie lepiej poczekać np. na zakończenie okresu pokwitania, zaprzestanie przyjmowania sterydów, lepsze wyrównanie cukrzycy, rzucenie palenia itp. Jeśli niczego się nie zrobi na pewno nic nie pójdzie źle. Z drugiej strony problemu blizn po operacjach kosmetycznych nie należy demonizować. Ogromna większość blizn po planowych operacjach (nie tylko estetycznych chociaż zwłaszcza po nich) to blizny kosmetycznie bardzo dobre. Sprzyjają temu nie tylko dogodne warunki ich powstania i szczególne staranie ze strony chirurga nie ponaglanego (jak to ma miejsce w przypadku blizn pourazowych) trudnymi okolicznościami ale również ich szczególna lokalizacja. Linie cięć do operacji kosmetycznych dobierane są tak by przyszłe blizny były ukryte przed ludzkim wzrokiem np. za uchem lub w naturalnych fałdach skóry czy też w miejscach gdzie jeden rodzaj skóry przechodzi w inny (np. na brzegu otoczki) lub w połączeniu płaszczyzn np. w połączeniu nosa z policzkiem lub policzka z uchem, itd.
Reguła Huxley'a: "doskonałe jest wrogiem dobrego" - uszczegółowienie medyczne - "poszukiwanie najlepszej kuracji nie powinno skończyć się brakiem jakiejkolwiek" - moje własne (S.Łoń) uszczegółowienie plastyczne - "lub wyborem najnowszej, najmniej sprawdzonej, najdroższej ale za to najmniej skutecznej lub najbardziej ryzykownej'. Poniżej przedstawione są najczęściej stosowane sposoby leczenia przerośniętych blizn i bliznowców. Przed zapoznaniem się z nimi należy uzmysłowić sobie, że porównanie skuteczności różnych terapii napotyka na szereg trudności wynikających między innymi z braku jednorodnej i powszechnie przyjętej skali ocen wyglądu blizny, braku jednorodnych kryteriów pozwalających odróżnić przerośniętą bliznę od bliznowca (to co jeden lekarz może uznać za bliznowiec dla drugiego może być jeszcze przerośniętą blizną), trudności w obiektywnej ocenie stopnia poprawy, różnej i nie możliwej na początku do przewidzenia skłonności do samoistnej regresji blizn i wielu innych. W konsekwencji należy się liczyć z tym, że nawet częściowa odpowiedź na leczenie, pozostawiająca nadal trudną do przyjęcia z kosmetycznego punktu widzenia bliznę, jest traktowana jako pozytywny wynik w większości badań dotyczących skuteczności różnych sposobów leczenia. Kolejną niezwykle ważną rzeczą jest przyjęcie do wiadomości, że nie ma w chwili obecnej żadnej możliwości usunięcia blizny, rozumianego jako spowodowanie jej całkowitego zniknięcia. Każda blizna pozostaje do końca życia i nigdy całkowicie nie znika. Celem leczenia jest zawsze uzyskanie poprawy tj. takiego wyglądu blizny, który czyni ją mało zauważalną czy nawet w niektórych przypadkach prawie niewidoczną, a w każdym razie akceptowalną z kosmetycznego punktu widzenia i nie powodującą zaburzeń funkcjonalnych (np. przykurczów w stawach czy dolegliwości bólowych).
Na koniec tego rozdziału następny wniosek praktyczny - mnogość istniejących terapii dowodzi, że nie istnieje jeden, najlepszy dla wszystkich sposób postępowania. Skoro tak, to istnieją trzy możliwe rozwiązania: spróbować wszystkiego, niczego nie próbować, zasięgnąć porady medycznej - i temu właśnie poświęcony jest następny punkt.
Na koniec jak zwykle wniosek praktyczny. Warto mieć świadomość, że pomimo mnogości istniejących metod leczenia niekiedy najwłaściwszą terapią jest pogodzenie się z istniejącym stanem rzeczy. Wcale nierzadko zdarza się bowiem, że jakkolwiek jest on daleki od wymarzonego ideału, stanowi jednak nie możliwe do poprawienia optimum.
" Ilekroć staramy się skoncentrować na jakiejś rzeczy dla niej samej, tylekroć okazuje się, że jest ona powiązana ze wszystkimi innymi elementami wszechświata". Tyle prawo Miura. Od siebie muszę dodać, że pisząc ten tekst zamierzałem początkowo poświęcić go wyłącznie współczesnym sposobom leczenia przerośniętych blizn i bliznowców. Jednak bardzo szybko okazało się, że nie będzie to wcale takie proste. Krótki w zamierzeniu artykulik rozrastał się podstępnie, powodowany zapewne nie tyle moimi chęciami co nieubłaganą logiką prawa Miura, do obecnych rozmiarów. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że celowe będzie wtrącenie do niego również kilku ciekawostek. Zamieszczam je nie tylko dla urozmaicenia ale przede wszystkim dla tego, że pozwolą one moim zdaniem, na lepsze zrozumienie wielu problemów związanych z zasadniczym tematem.
Gojenie płodowe - tkanki ludzkiego płodu mają zadziwiającą zdolność do gojenia się bez powstania blizny. Mimo, iż fakt ten znany jest z górą od 30 lat (Rowlatt 1979 - pierwsza publikacja) do dziś nie odkryto w pełni rządzących nim mechanizmów. Wiadomo, że zdolność, o której mowa dotyczy skóry, błon śluzowych i kości płodów do początku 3 trymestru ciąży. Po tym okresie tkanki płodowe podobnie jak tkanki dorosłych ludzi goją się z wytworzeniem permanentnej blizny. W chwili obecnej znane są niektóre czynniki regulujące proces bez bliznowego gojenia u płodu, jednak ich wykorzystanie w praktyce klinicznej u dorosłych jest bardzo odległe. Najbardziej obiecujące i najbliższe (poczyniono już pierwsze próby) wydaje się wykorzystanie opisywanego zjawiska w leczeniu niektórych wad twarzoczaszki np. wewnątrzmacicznych operacjach rozszczepu wargi i podniebienia.
Ozdobne blizny i bliznowce - członkowie wielu plemion afrykańskich zdobią swoje ciała ornamentami utworzonymi z przerośniętych blizn (rys.1 - kobieta z nigeryjskiego plemienia Kaleri, rys.2 - kobieta z plemienia Nuba z Sudanu). Poszczególne rodzaje wzorów mogą oznaczać wiek, przynależność grupową czy pozycję społeczną. Pierwsze nacięcia wykonuje się z reguły już u noworodków, następne z okazji ukończenia kolejnych ważnych etapów życia np. u kobiet po pierwszej miesiączce, po urodzeniu dziecka itp. Skaryfikacja własnego ciała postrzegana jest w tych społecznościach jako sposób uatrakcyjnienia swojego wyglądu i ma silny kontekst erotyczny. Głównym celem blizn jest przyciągniecie uwagi płci przeciwnej i zapewnienie ich posiadaczowi czy posiadaczce powodzenia w miłości. Osobnik pozbawiony widocznych blizn nie jest "prawdziwym mężczyzną" czy "prawdziwą kobietą", a nawet uważany jest za jednostkę aspołeczną i traktowany jak outsaider. Ornamenty z przerośniętych blizn wykonywane są przez odpowiednio wykwalifikowane osoby. Ich usługi są kosztowne, tak że nie każdy może sobie na nie pozwolić. Technika zdobienia za pomocą blizn jest wszędzie dość podobna i polega na wykonaniu za pomocą specjalnego nożyka serii małych nacięć przez całą grubość skóry. Nacięcia te są następnie pokrywane papką z węgla drzewnego. Po zagojeniu powstają wyniosłe grube blizny (jak już wspomniano rasa czarna ma do tego szczególną skłonność) układające się w różne wzory. Pewnego rodzaju paradoksem jest fakt, iż dużo łatwiej praktycznie wykorzystać złe skłonności ludzkiego ciała do gojenia (bliznowce) niż dobre (gojenie płodowe).
Cutis laxa - w dosłownym tłumaczeniu luźna skóra, to schorzenie spowodowane niedoborem włókien elastynowych (rys.). Objawia się ono zazwyczaj brakiem elastyczności skóry prowadzącym do jej szybkiego rozciągania się i starzenia. Osoby dotknięte tą chorobą wyglądają bardzo staro jak na swój wiek, a ich skóra zarówno na twarzy jak i w innych miejscach układa się w postaci luźno zwisających fałdów (rys.). Co ciekawe mimo tego zarówno przebieg gojenia ran jak i wygląd blizn u takich pacjentów nie odbiegają od normy. Niektóre z wrodzonych (dziedzicznych) postaci cutis laxa obejmują poza opisanymi zmianami skóry również inne wady takie jak: przepukliny, uchyłkowatość przewodu pokarmowego, rozedma, wady układu sercowo-naczyniowego, wady układu kostnego oraz zaburzenia wzrostu. Dzieje się tak dla tego, że włókna elastynowe są w normalnych warunkach niezwykle istotne dla integralności nie tylko skóry ale także wielu innych tkanek w tym kości, więzadeł, chrząstek, ścian dużych naczyń krwionośnych, ścian układu pokarmowego, płuc i innych. Nabyte postaci cutis laxa mogą być spowodowane zatruciem niektórymi lekami (min. penicylina, isniazyd, fenacetyna) lub towarzyszyć takim chorobom jak nowotwory czy stany zapalne skóry.
Zespół Ehlersa-Danlosa - jest dziedziczną chorobą spowodowaną zaburzeniami syntezy kolagenu. Choroba ta objawia się nadmierną elastycznością skóry (rys.) i stawów jak również zaburzeniami krzepnięcia oraz róznymi wadami układu sercowo-naczyniowego. U pacjentów cierpiący na zespół Ehlersa-Danlosa w odróżnieniu od pacjentów z cutis laxa gojenie ran jest złe i długotrwałe a blizny wykazują znaczną tendencję do przerastania i tworzenia bliznowców.
Proszę mimo wszystko zwrócić uwagę na subtelności "...większość kłopotów..." (ale nie wszystkie), "...najczęściej nie ustąpią..." (ale nie zawsze). Te subtelności są nośnikiem jednej z najważniejszych rzeczy w medycynie - nadziei, czego Państwu i sobie życzę.
S.Ł